wtorek, 22 lipca 2014

Miasto Koszmarów [ Ostateczne Starce !!! ]


Miałem gdzieś tak z 28 lat kiedy to się wydarzyło , to był piękny słoneczny dzień . 
Pierwszy raz widziałem tak wesołych ludzi , wszyscy byli mili dla mnie i to mnie dziwiło .
 Nawet najgorszy bandyta uśmiechną się do mnie w karczmie i jednym łykiem wypił zimnie piwo . 



- Witaj Alex jak tam ?

Odezwał się karczmarz .

- A nic takiego ... wszystko po staremu .

- Podobno niedługo wielki władca oddaje swą córkę książeckiej mości z północy .

- A co mnie to ... Północ czy wschód to i to samo .

Roześmiała się w pół upita kobieta siedząca koło mnie . Miała długie czarne włosy i zielone oczy .
 Na twarzy było widać że była upita a dodatku była strasznie krucha , jak powiadał karczmarz .
Spojrzała się na mnie i wstała .

- Karczmarzu za zdrowie Białej Panny !

- Chwila moment ... Gdzieś to już słyszałem ... Nie ! Jednak widziałem !

- Nie znasz Białej Panny ?

- Znam ale ona ...

- Jest potworem ? Hmmm ?- Ty ?

- Ci ~~~ Chodź do pokoju to ci powiem o co chodzi ..

Trochę dziwne z mojej strony że idę z dziewczyną do [ Jej ] pokoju sam na 
sam mając złe i podłe myśli na takie wyprawy . Mogę ją przecież wykorzystać . 
Ona i tak jest " pijana w pień " to wielkiej różnicy mi nie robi ale jednak 
posłuchałem się jej i razem poszliśmy na górne piętro karczmy .

- Mieszkasz tu ?

- Owszem ... Jestem .. " sprzątaczką "

- " sprzątaczką " ?

- Tak ..

Uśmiechnęła się podle w moją stronę i spojrzała na zniszczone drzwi .

- Ona tu mieszkała ale wolała wolna ... Zostawiła mnie dla paktu krwi ..

- Chwila pakt krwi ? Co to ?

- Chodź do pokoju to Ci powiem ..

Spojrzała się jeszcze raz na mnie a potem ruszyliśmy starym korytarzem do 
dość dużego pokoju z wieloma obrazami z okropnymi ludźmi .
Wskazała mi gdzie mam usiądź i usiadła mi na kolana . Trochę się tego nie 
spodziewałem bo dlaczego miała by to robić . Pewnie alkohol jej odbijał .

- Pakt Krwi to najgorsza rzecz od czasu związania się z diabłem . Ludzie aby 
stać się potężni pili krew diabła dzięki czemu stawali się demonami .

- Chwila .. Demonami ?

Chwyciła nóż .. Nie wiem skąd go wytrzasnęła .. Podłożyła mi pod gardło .

- Jesteś przystojny ale ogromny debil jakich dużo . 
- Co ?

- Nieważne . [ odłożyła nóż i wtuliła się we mnie . ] -  Dureń [ zaśmiała się cicho ]

- Jesteś dziwna ..

- Zamknij się ... Na czym to ja ? A no tak Demony ! A więc ludzie pijąc krew 
diabła zamieniali się w potężne demony które pragnęły krwi i zemsty pośród 
ludzi . Anioły stworzyli swoich własnych pomocników ludzkich nazywając ich Posłańcami .

- Jaki ma to związek z Białą Panną ?

- Co ja Ci mówiłam ! Zamknij pysk ... bo Cię sprzątnę z tego świata jak innych !

- Przeprasza.... Co ?

Chwyciłam mnie za rękę i  .... i ... polizała ją jak kot .

- Jeszcze trochę a ją odgryzę .. Pragniesz tego słodziutki ?

Chwyciłem ją za bródkę i podniosłem bardziej w górę .

- Opowiadaj dalej maleńka .

- Tylko nie maleńka ty ! Ty ! ...

- No dalej !

Dziwnym cudem ta pijana osobnicza usnęła mi na kolanach . Trochę to 
dziwnie wyglądało więc położyłem ją na jej łożu , przykryłem ją i usiadłem koło 
jej , rozmyślając nad wszystkim tym o czym mi mówiła .

- Demony ? Posłańcy ? Nadal nie wiem jaki ma to związek z Białą Panną i z czym to się wiąże ?

- Biała Panna .... ona ... Demony ..... Pakt ..

Wymawiała te słowa przez sem z ogromną gorączką . Tak sprawdziłem jej czoło .
 Strasznie się pociła i kręciła . Zawołałem karczmarza .

- Co się z nią dzieje ?

- Nie wiem ma wysoką gorączkę ..

- Pewnie ty i ona ...

- Nie skądże taki pomysł ! Nawet ją nie znam nie ma mowy o żadnym ..

- Głupku przecież wiem że ona by na to nie pozwoliła , zabiła by się prędzej. 
Tylko pierwszy raz puściła obcą osobę do pokoju i na dodatek po pijaku .

- Czy ona wyzdrowieje ?

- Mój jedyny medyk choruje , nie martw się ona jest jak ze stali przeżyła w życiu bardzo wiele
 ale nadal żyje spokojne .

- Co teraz z nią będzie ?

- Nic .. będziesz musiał przy niej czuwać .

- Dobrze .

Spojrzałem na bladą twarzyczkę i dopiero sobie przypomniałem .

- Proszę poczekać ! Jak ona ma na imię ?

- Ha nie powiedziała Ci ? Ma na imię Czarna .

- Czarna ?

- Tak ...

Spojrzałem na karczmarza z nie dowierzaniem ale on olał mnie i wrócił do pracy .
Siedziałem tak przy niej aż sam usnąłem . Obudził mnie mocny ból który dobiegał mnie klatki piersiowej .

- Co ty tutaj robisz !?!

- Przepraszam Cię Czarna ale musisz mi opowiedzieć histerie do końca .

- Skąd znasz moje iminę !

- Karczmarz mi powiedział .. Ale boli !

- A to stary pryk ! Przepraszam nie chciałam aż tak mocno uderzyć .

- A wczoraj to chciałaś mi odgryźć rękę .. A co dzisiaj przepraszasz ?

- Powiedziałam już przepraszam czego ty ode mnie jeszcze chcesz ?

- Opowiedz mi dalej tą historie o Białej Pannie i demonami .

- Widziałeś ją prawda ?

- Tak

spojrzałem się na nią a ona usiadła przede mną .

- Zakochałeś się pewnie w jej pięknej urodzie , uratowała Ci pewnie życie co nie ?

- Tak ale skąd ty o tym wiesz ?

- Powiedziała mi o tym .

- Ale ona nie umie mówić !

- Ta jasne a ja nigdy się nie całowałam Pchi*

- Ty tak na serio ?

- No raczej ... Siedzisz przed de mną i jeszcze patrzysz się ukradkiem na mój biust !

- Co ! Ja tego nie robię !

- Ha i widzisz jak Cię wkręcam !

- To od kończysz opowieść ? Ostatnio skończyłaś na Demonach i Posłańcach .

- Dobrze zboczku . A więc Anioły stworzyły niesamowitego Posłańca który miał zabić wszystkie
demony na świecie lecz Posłaniec wolał zawrzeć pakt krwi i stać się jeszcze potężniejszy .
 Królowej Demonów to się nie spodobało więc stanęła do walki o tron demonów i władze absolutną . Niestety Posłaniec zmienił się w demona i za atakował królestwo demonów pragnąc władzy . 
Królowa demonów ... zaginęła bez śladu a Posłaniec męczy ją każdego dnia .
Odebrał jej ... całą moc i stał się wielką tykającą bobą zabijając 
nie dorzecznych ludzi i szukając demonów aby zacząć wielką wojnę . Na razie 
nie udało jej się tego dokonać bo głupia zakochała się !

- A co z Królową Demonów ?

- He .... Czarna Panna ..

- To jesteś ty prawda ?

- Tak i z chęcią złamie serce Białej Pannie !

Chwyciła mnie i przytuliła mocno .

- U....Udusisz mnie !

-Wolisz tą ciotę czy cudowną Czarną potęgę nocy ?

- Co stało się z twoją mocą ?

- Odebrała mi ją pragnąc zemsty na ludziach którzy wykorzystali ją w niecnych celach .
 Biała Panna to niebezpieczna dziewczyna pragnie tylko 
władzy i potęgi absolutnej niestety ... Ja ją miałam i rządziłam sprawiedliwie , kazałam moim kochanym podwładnym uciekać przed Białą Panną ale ona ich znalazła .

- Zostałaś sama ?

Wstała i podeszła do lustra .

- Niestety ale nie . Zostałam " Sprzątaczką " w innym sensie . Musze sprzątać z tego świata
 Białą Pannę ale niebiosa nie chcą mi pomóc .

- Ja Ci pomogę .

zbliżyłem się do niej .
Spojrzała się na mnie i popatrzyła zdziwiona na moją rękę . 
Chwyciła ją i zaczęła coś kreślić delikatnie nożem .

- Twój ojciec .... jest ...

- Pijakiem .

- Nie on jest w niebezpieczeństwie . Biała Panna dzisiejszej nocy za atakuje go by zdobyć tylko Ciebie .

Odwróciła się i schowała się w najciemniejszy róg pokoju .
Spojrzałem w róg ale nie mogłem jej zobaczyć . 

- Czy ona zabije moją rodzinę ?

- Tak . Lepiej pomóż mi zdjąć tą okropną kiece !

- Co ? Znaczy się dobrze .

Wyszła z cienia i kazała mi rozpiąć suwak na plecach . Jej zielono czarna 
suknia poleciała na ziemie a ona sama poszła się przebrać i to na moich oczach 
jakby nie bała się towarzystwa mężczyzny . Ubrała się w krótszą suknie z 
uzbrojeniem na jej nogach . Cała była uzbrojona tylko trudno było mi 
dostrzec noży i sztyletów .

- Gotowy na śmierć ?

- Nie ...

- To podejdź tutaj .

Podeszłam jak prosiła a ona uśmiechnęła się do mnie i wbiła mi coś w brzuch 
wymawiając następnie słowa .

- Paktu krwi złączony niechaj demony świata diabły z wszechświata zmienią tego człowieka w mojego pomagiera !

Coś mnie okropnie zabolało i upadłem na ziemie .
Zobaczyłem tylko Czarną której z pleców wychodziły okropne wielkie kły z 
odrobiną jej krwi . Obudziłem się i powoli wstałem .

- Teraz jesteś gotowy na starcie z tą suką .

- Coś ty mi zrobiła ?

- Zmieniłam Cię w demona .. nie musisz dziękować ale teraz musisz opanować to co Ci ofiarowałam .

- Jak ?

- Trening ! Chodź poćwiczymy na dworze ale już tutaj nie wrócimy więc jakieś 

ostatnie życzenie ? Słowo ? ---- a cha czyli nic ..

Wyskoczyła za okno , chciałem wyskoczyć za nią ale następny budynek był 
na prawdę daleko .

- Na co czekasz jesteś demonem skaczesz na prawdę wysoko !

Skupiłem się i spojrzałem w dół , nie było aż tak daleko więc skoczyłem i 
znalazłem się po drugiej stronie budynku . 

- Co ty mi kobieto zrobiłaś !!!

- Zamieniłam cię w Pomagiera a i nie jestem kobietą tylko Diabłem .

- Diabłem !?

- Tak zamknij się wreszcie i ruszajmy zanim Koszmar nas znajdzie .

- Kim jest Koszmar ?

- Koszmar .... Największy potwór jakich mało ... Jest ciemnym diabłem ma trzy rogi ...
zjada niewinne osoby podczas snu aby byś potężnym , jego brat 
też trzy rogi diabeł odmiany czerwonej jest bardziej milszy a pilnuje wyspy pór roku .

- Wyspa Pór roku ?

- Ja pier*papier ! Za dużo gadam ! Ruszajmy !

Ruszyłem za Czarną trochę to było dziwne co powiedziała i czy ten Koszmar istnieje ?
 Na razie wszystko co mi opowiedziała wydawało się zwykłą bają ale ona faktycznie jest diabłem w skórze demona . Kilka minut potem i znalazłem się przed domem mojego ojca .
 Spojrzałem przez okno i zobaczyłem znajomy cień . Cień mojej matki , nie wiem co ona tam robi ale to robiło się coraz bardziej podejrzanie . Nagle ten cień przytulił się do drugiego cienia jakby 
rodzice znowu byli razem i martwili się czymś .

- Widziałeś to ?

- Tak oni znowu...

- Nie ... To był Ombra chce się zemści na tobie za Białą Pannę .

- Dlaczego ?

- Bo on ją kocha a ty zniszczyłeś im związek .

- Upsss....

- Chodź ..

Poszliśmy do mojego domu był pusty . Pewnie ojciec siedział w barze .
przeszedłem się po domu i znalazłem fragment ubrania jakiejś dziewczynki .
Był potargany i pokrwawiony . Spojrzałem za okno i zobaczyłem coś białego w oddali .

- Jest !! Szybko trzeba skończyć z tym !

Chwyciła mnie za rękaw i pociągnęła w stronę białego światła które oświetlało mrok .
Dziwnym trafem zamiast skakać lecieliśmy . Znalazłem się na dużym placu targowym ona
już tam była i czekała na nas . 
Czarna wyjęła sobie kość z pleców to ohydnie wyglądało kiedy jej ogromna 
rana się poszerzyła a porem wytrysk wielki sumień krwi i ustał . 
Koło Białej Panny kręcił się Koszmar o którym opowiadała mi Czarna . Trzy 
rogi ale dlaczego trzymał z Białą ? Czy on przypadkiem nie jest ten zły ? 
Wyglądał inaczej niż do sobie wyobrażałem jego oczy doprowadzały mnie do 
lęku a zaciągnięty kaptur na rogi wyglądał na poszarpany , jego ogromne  
pazury pewnie ostre błyszczały w blasku księżyca .

- Czarno Panno ja przepraszam ja ....

- Wszystko w porządku Koszmar wybaczam Ci .

Koszmar podszedł do Czarnej i coś ręczył jej w małej sakwie .

- [ Szept ] Pilnuj się chłopcze wojna dopiero się zaczyna , zabij szmatę ..

Znikną w cieniu i nagle pojawił się kolejna osoba to pewnie był ten " Ombra " 
Miał szarą bluzę z kapturem trochę dziwnym bo z tyłu kaptura miał ogonek ?
Jego nogi zmieniły się w cień . 

- Alex gotowy na śmierć ?

- Chyba tak ...

- To dobrze bo po tym incydencie już nigdy nie wrócisz do dawnego życia .

Jej kość zmieniła się w ogromny miecz który był cały czarny .
Biała Panna też zrobiła to samo tylko zamiast czerwonej krwi leciała jej zielona .

- Widzisz tą zieloną krew [ pokiwałem głową ] to jest oznaka zatrucia kiedy 
anioł jest zatruty jego czysta biała krew zmienia kolor na zieloną lecz są jeszcze stwory
z pełnej zielonej krwi ale im to nie przeszkadza . 

- Powiedz mi przed śmiercią o co chodzi z tym " Za zdrowie Białej Panny "

Nagle Biała Panna uklęknęła i zaczęła okropnie krzyczeć .

- Teraz już wiesz .. trzymaj [ podała mi czarno-szary miecz ] pora abyś 
obudzi w sobie Anioła ...

Czarna podbiegła do Białej Panny i próbowała ją przebić ale ona odparła atak .
Nagle z cienia wyszedł Ombra i uderzył Białą Pannę w plecy . Ja podbiegłem i 
próbowałem uderzyć ją ale ona zrobiła unik . Odepchnęła Czarną która 
uderzyła w budynek . Ombra uderzył ale odepchnęła go w stronę Czarnej .
Zostałem sam na sam z tym potworem . Nagle Koszmar powrócił i chwycił 
Czarną i Ombrę za ręce . 

- Złączmy się wszyscy i zakończmy tą walkę !!!

Nagle z różnych stron przyleciały inne istoty ..
Złapały i mnie za rękę i wszyscy utworzyli krąg wymawiając po kolei ..

- Mróz , - Wiatr , - Ogień , - Cień , - Las , - Lato , - Jesień , - Wiosna , - Noc , 
- Koszmar , - itp .... 

Wszyscy wymieniali po kolei ja jednak nie powiedziałem bo nie mam mocy , 

szturchnęła mnie Czarna karząc powiedzieć [ Moc Chwały ]

- Moc Chwały !

Nagle na niebie utworzyła się ogromna kula bardzo jasna mieniąca się 
wszystkimi kolorami które istniały tylko nie było jednego koloru ..
 niebieski ....
Ogromny strumień uderzył z ogromną prędkością w Białą Pannę .
Było widać jak Biała Panna gotuję się tam .. 
Po tym wszystkim wszyscy zaczęli się zlatywać a ja podszedłem do pyłu który 
został po Białej Pannie . 

- Trzymaj .. [ Czarna trochę zmieniona podała mi sakwę ] Pozbieraj te prochy i wsyp tutaj .

- Dobrze ..

Zrobiłem tak jak powiedziała , resztę pyłu którego nie mogłem zebrać Czarna 
swoją magią pozbierała i wsypała do sakwy .

- Moja jedyna siostra którą kochałam nie żyje .... Wiedziałam że tak się 
stanie .... Miałyśmy panować razem ..

- Czarna Panno co zrobimy z tym chłopakiem ? [ Koszmar ]

- To już nie chłopak to Czystej krwi Anioł który ma w sobie moc Chwały .

Koszmar ukłonił się przede mną i uśmiechną się wrednie . 

- To koniec wojny a ty drogi Alexandrze zyskałeś coś więcej ... zostałeś oświecony przez Boga .
Teraz jesteś jednym z nas i musisz dbać o dobro tej 
planety i walczyć z niesprawiedliwością losu .

Zaczął padać czysty biały śnieg


~~

Te słowa zmieniły moje życie na zawsze jestem nie śmiertelny dbam o życie 
ludzi i jedno wiem Biała Panna powróci . Odrodzi się z prochu który Czarna 
Panna nosi ze sobą .



~~~~~~~~~~~

END
[ Mogłam popełnić kilka błędów ( nie chciało się czytać 10 raz ) ]
Uwaga co do InVerno [ niezłe połączenie /\ ] powstanie oddzielny blog :) Jak
skończę tworzyć bloga i Rysować bohaterów dam znać
[ To będzie dłuuuuga  historia coś w stylu książki :D ]
Zmienię tylko nazwę :)



Arrivederci 

4 komentarze:

  1. Spoko :) Naprawdę mi się podobało :D
    Kurczę ja już z 10 raz robię korektę drugiego rozdziału Time Lord i cały czas widzę błędy! :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej :D
      Ja się na męczyłam [ wciągnęło mnie pisanie ] ale teraz dopiero się pomęczę :D [ Umyć , odkurzyć wszystkie samochody :'D ich jest naprawdę dużo :) ]

      Usuń
    2. He he. To pracuj!
      Mam nadzieję, że nie pojadę już dzisiaj do ciotki płytek układać... [moja lewa ręka...!]

      Usuń

Miasto Koszmarów [ Ostateczne Starce !!! ]


Miałem gdzieś tak z 28 lat kiedy to się wydarzyło , to był piękny słoneczny dzień . 
Pierwszy raz widziałem tak wesołych ludzi , wszyscy byli mili dla mnie i to mnie dziwiło .
 Nawet najgorszy bandyta uśmiechną się do mnie w karczmie i jednym łykiem wypił zimnie piwo . 



- Witaj Alex jak tam ?

Odezwał się karczmarz .

- A nic takiego ... wszystko po staremu .

- Podobno niedługo wielki władca oddaje swą córkę książeckiej mości z północy .

- A co mnie to ... Północ czy wschód to i to samo .

Roześmiała się w pół upita kobieta siedząca koło mnie . Miała długie czarne włosy i zielone oczy .
 Na twarzy było widać że była upita a dodatku była strasznie krucha , jak powiadał karczmarz .
Spojrzała się na mnie i wstała .

- Karczmarzu za zdrowie Białej Panny !

- Chwila moment ... Gdzieś to już słyszałem ... Nie ! Jednak widziałem !

- Nie znasz Białej Panny ?

- Znam ale ona ...

- Jest potworem ? Hmmm ?- Ty ?

- Ci ~~~ Chodź do pokoju to ci powiem o co chodzi ..

Trochę dziwne z mojej strony że idę z dziewczyną do [ Jej ] pokoju sam na 
sam mając złe i podłe myśli na takie wyprawy . Mogę ją przecież wykorzystać . 
Ona i tak jest " pijana w pień " to wielkiej różnicy mi nie robi ale jednak 
posłuchałem się jej i razem poszliśmy na górne piętro karczmy .

- Mieszkasz tu ?

- Owszem ... Jestem .. " sprzątaczką "

- " sprzątaczką " ?

- Tak ..

Uśmiechnęła się podle w moją stronę i spojrzała na zniszczone drzwi .

- Ona tu mieszkała ale wolała wolna ... Zostawiła mnie dla paktu krwi ..

- Chwila pakt krwi ? Co to ?

- Chodź do pokoju to Ci powiem ..

Spojrzała się jeszcze raz na mnie a potem ruszyliśmy starym korytarzem do 
dość dużego pokoju z wieloma obrazami z okropnymi ludźmi .
Wskazała mi gdzie mam usiądź i usiadła mi na kolana . Trochę się tego nie 
spodziewałem bo dlaczego miała by to robić . Pewnie alkohol jej odbijał .

- Pakt Krwi to najgorsza rzecz od czasu związania się z diabłem . Ludzie aby 
stać się potężni pili krew diabła dzięki czemu stawali się demonami .

- Chwila .. Demonami ?

Chwyciła nóż .. Nie wiem skąd go wytrzasnęła .. Podłożyła mi pod gardło .

- Jesteś przystojny ale ogromny debil jakich dużo . 
- Co ?

- Nieważne . [ odłożyła nóż i wtuliła się we mnie . ] -  Dureń [ zaśmiała się cicho ]

- Jesteś dziwna ..

- Zamknij się ... Na czym to ja ? A no tak Demony ! A więc ludzie pijąc krew 
diabła zamieniali się w potężne demony które pragnęły krwi i zemsty pośród 
ludzi . Anioły stworzyli swoich własnych pomocników ludzkich nazywając ich Posłańcami .

- Jaki ma to związek z Białą Panną ?

- Co ja Ci mówiłam ! Zamknij pysk ... bo Cię sprzątnę z tego świata jak innych !

- Przeprasza.... Co ?

Chwyciłam mnie za rękę i  .... i ... polizała ją jak kot .

- Jeszcze trochę a ją odgryzę .. Pragniesz tego słodziutki ?

Chwyciłem ją za bródkę i podniosłem bardziej w górę .

- Opowiadaj dalej maleńka .

- Tylko nie maleńka ty ! Ty ! ...

- No dalej !

Dziwnym cudem ta pijana osobnicza usnęła mi na kolanach . Trochę to 
dziwnie wyglądało więc położyłem ją na jej łożu , przykryłem ją i usiadłem koło 
jej , rozmyślając nad wszystkim tym o czym mi mówiła .

- Demony ? Posłańcy ? Nadal nie wiem jaki ma to związek z Białą Panną i z czym to się wiąże ?

- Biała Panna .... ona ... Demony ..... Pakt ..

Wymawiała te słowa przez sem z ogromną gorączką . Tak sprawdziłem jej czoło .
 Strasznie się pociła i kręciła . Zawołałem karczmarza .

- Co się z nią dzieje ?

- Nie wiem ma wysoką gorączkę ..

- Pewnie ty i ona ...

- Nie skądże taki pomysł ! Nawet ją nie znam nie ma mowy o żadnym ..

- Głupku przecież wiem że ona by na to nie pozwoliła , zabiła by się prędzej. 
Tylko pierwszy raz puściła obcą osobę do pokoju i na dodatek po pijaku .

- Czy ona wyzdrowieje ?

- Mój jedyny medyk choruje , nie martw się ona jest jak ze stali przeżyła w życiu bardzo wiele
 ale nadal żyje spokojne .

- Co teraz z nią będzie ?

- Nic .. będziesz musiał przy niej czuwać .

- Dobrze .

Spojrzałem na bladą twarzyczkę i dopiero sobie przypomniałem .

- Proszę poczekać ! Jak ona ma na imię ?

- Ha nie powiedziała Ci ? Ma na imię Czarna .

- Czarna ?

- Tak ...

Spojrzałem na karczmarza z nie dowierzaniem ale on olał mnie i wrócił do pracy .
Siedziałem tak przy niej aż sam usnąłem . Obudził mnie mocny ból który dobiegał mnie klatki piersiowej .

- Co ty tutaj robisz !?!

- Przepraszam Cię Czarna ale musisz mi opowiedzieć histerie do końca .

- Skąd znasz moje iminę !

- Karczmarz mi powiedział .. Ale boli !

- A to stary pryk ! Przepraszam nie chciałam aż tak mocno uderzyć .

- A wczoraj to chciałaś mi odgryźć rękę .. A co dzisiaj przepraszasz ?

- Powiedziałam już przepraszam czego ty ode mnie jeszcze chcesz ?

- Opowiedz mi dalej tą historie o Białej Pannie i demonami .

- Widziałeś ją prawda ?

- Tak

spojrzałem się na nią a ona usiadła przede mną .

- Zakochałeś się pewnie w jej pięknej urodzie , uratowała Ci pewnie życie co nie ?

- Tak ale skąd ty o tym wiesz ?

- Powiedziała mi o tym .

- Ale ona nie umie mówić !

- Ta jasne a ja nigdy się nie całowałam Pchi*

- Ty tak na serio ?

- No raczej ... Siedzisz przed de mną i jeszcze patrzysz się ukradkiem na mój biust !

- Co ! Ja tego nie robię !

- Ha i widzisz jak Cię wkręcam !

- To od kończysz opowieść ? Ostatnio skończyłaś na Demonach i Posłańcach .

- Dobrze zboczku . A więc Anioły stworzyły niesamowitego Posłańca który miał zabić wszystkie
demony na świecie lecz Posłaniec wolał zawrzeć pakt krwi i stać się jeszcze potężniejszy .
 Królowej Demonów to się nie spodobało więc stanęła do walki o tron demonów i władze absolutną . Niestety Posłaniec zmienił się w demona i za atakował królestwo demonów pragnąc władzy . 
Królowa demonów ... zaginęła bez śladu a Posłaniec męczy ją każdego dnia .
Odebrał jej ... całą moc i stał się wielką tykającą bobą zabijając 
nie dorzecznych ludzi i szukając demonów aby zacząć wielką wojnę . Na razie 
nie udało jej się tego dokonać bo głupia zakochała się !

- A co z Królową Demonów ?

- He .... Czarna Panna ..

- To jesteś ty prawda ?

- Tak i z chęcią złamie serce Białej Pannie !

Chwyciła mnie i przytuliła mocno .

- U....Udusisz mnie !

-Wolisz tą ciotę czy cudowną Czarną potęgę nocy ?

- Co stało się z twoją mocą ?

- Odebrała mi ją pragnąc zemsty na ludziach którzy wykorzystali ją w niecnych celach .
 Biała Panna to niebezpieczna dziewczyna pragnie tylko 
władzy i potęgi absolutnej niestety ... Ja ją miałam i rządziłam sprawiedliwie , kazałam moim kochanym podwładnym uciekać przed Białą Panną ale ona ich znalazła .

- Zostałaś sama ?

Wstała i podeszła do lustra .

- Niestety ale nie . Zostałam " Sprzątaczką " w innym sensie . Musze sprzątać z tego świata
 Białą Pannę ale niebiosa nie chcą mi pomóc .

- Ja Ci pomogę .

zbliżyłem się do niej .
Spojrzała się na mnie i popatrzyła zdziwiona na moją rękę . 
Chwyciła ją i zaczęła coś kreślić delikatnie nożem .

- Twój ojciec .... jest ...

- Pijakiem .

- Nie on jest w niebezpieczeństwie . Biała Panna dzisiejszej nocy za atakuje go by zdobyć tylko Ciebie .

Odwróciła się i schowała się w najciemniejszy róg pokoju .
Spojrzałem w róg ale nie mogłem jej zobaczyć . 

- Czy ona zabije moją rodzinę ?

- Tak . Lepiej pomóż mi zdjąć tą okropną kiece !

- Co ? Znaczy się dobrze .

Wyszła z cienia i kazała mi rozpiąć suwak na plecach . Jej zielono czarna 
suknia poleciała na ziemie a ona sama poszła się przebrać i to na moich oczach 
jakby nie bała się towarzystwa mężczyzny . Ubrała się w krótszą suknie z 
uzbrojeniem na jej nogach . Cała była uzbrojona tylko trudno było mi 
dostrzec noży i sztyletów .

- Gotowy na śmierć ?

- Nie ...

- To podejdź tutaj .

Podeszłam jak prosiła a ona uśmiechnęła się do mnie i wbiła mi coś w brzuch 
wymawiając następnie słowa .

- Paktu krwi złączony niechaj demony świata diabły z wszechświata zmienią tego człowieka w mojego pomagiera !

Coś mnie okropnie zabolało i upadłem na ziemie .
Zobaczyłem tylko Czarną której z pleców wychodziły okropne wielkie kły z 
odrobiną jej krwi . Obudziłem się i powoli wstałem .

- Teraz jesteś gotowy na starcie z tą suką .

- Coś ty mi zrobiła ?

- Zmieniłam Cię w demona .. nie musisz dziękować ale teraz musisz opanować to co Ci ofiarowałam .

- Jak ?

- Trening ! Chodź poćwiczymy na dworze ale już tutaj nie wrócimy więc jakieś 

ostatnie życzenie ? Słowo ? ---- a cha czyli nic ..

Wyskoczyła za okno , chciałem wyskoczyć za nią ale następny budynek był 
na prawdę daleko .

- Na co czekasz jesteś demonem skaczesz na prawdę wysoko !

Skupiłem się i spojrzałem w dół , nie było aż tak daleko więc skoczyłem i 
znalazłem się po drugiej stronie budynku . 

- Co ty mi kobieto zrobiłaś !!!

- Zamieniłam cię w Pomagiera a i nie jestem kobietą tylko Diabłem .

- Diabłem !?

- Tak zamknij się wreszcie i ruszajmy zanim Koszmar nas znajdzie .

- Kim jest Koszmar ?

- Koszmar .... Największy potwór jakich mało ... Jest ciemnym diabłem ma trzy rogi ...
zjada niewinne osoby podczas snu aby byś potężnym , jego brat 
też trzy rogi diabeł odmiany czerwonej jest bardziej milszy a pilnuje wyspy pór roku .

- Wyspa Pór roku ?

- Ja pier*papier ! Za dużo gadam ! Ruszajmy !

Ruszyłem za Czarną trochę to było dziwne co powiedziała i czy ten Koszmar istnieje ?
 Na razie wszystko co mi opowiedziała wydawało się zwykłą bają ale ona faktycznie jest diabłem w skórze demona . Kilka minut potem i znalazłem się przed domem mojego ojca .
 Spojrzałem przez okno i zobaczyłem znajomy cień . Cień mojej matki , nie wiem co ona tam robi ale to robiło się coraz bardziej podejrzanie . Nagle ten cień przytulił się do drugiego cienia jakby 
rodzice znowu byli razem i martwili się czymś .

- Widziałeś to ?

- Tak oni znowu...

- Nie ... To był Ombra chce się zemści na tobie za Białą Pannę .

- Dlaczego ?

- Bo on ją kocha a ty zniszczyłeś im związek .

- Upsss....

- Chodź ..

Poszliśmy do mojego domu był pusty . Pewnie ojciec siedział w barze .
przeszedłem się po domu i znalazłem fragment ubrania jakiejś dziewczynki .
Był potargany i pokrwawiony . Spojrzałem za okno i zobaczyłem coś białego w oddali .

- Jest !! Szybko trzeba skończyć z tym !

Chwyciła mnie za rękaw i pociągnęła w stronę białego światła które oświetlało mrok .
Dziwnym trafem zamiast skakać lecieliśmy . Znalazłem się na dużym placu targowym ona
już tam była i czekała na nas . 
Czarna wyjęła sobie kość z pleców to ohydnie wyglądało kiedy jej ogromna 
rana się poszerzyła a porem wytrysk wielki sumień krwi i ustał . 
Koło Białej Panny kręcił się Koszmar o którym opowiadała mi Czarna . Trzy 
rogi ale dlaczego trzymał z Białą ? Czy on przypadkiem nie jest ten zły ? 
Wyglądał inaczej niż do sobie wyobrażałem jego oczy doprowadzały mnie do 
lęku a zaciągnięty kaptur na rogi wyglądał na poszarpany , jego ogromne  
pazury pewnie ostre błyszczały w blasku księżyca .

- Czarno Panno ja przepraszam ja ....

- Wszystko w porządku Koszmar wybaczam Ci .

Koszmar podszedł do Czarnej i coś ręczył jej w małej sakwie .

- [ Szept ] Pilnuj się chłopcze wojna dopiero się zaczyna , zabij szmatę ..

Znikną w cieniu i nagle pojawił się kolejna osoba to pewnie był ten " Ombra " 
Miał szarą bluzę z kapturem trochę dziwnym bo z tyłu kaptura miał ogonek ?
Jego nogi zmieniły się w cień . 

- Alex gotowy na śmierć ?

- Chyba tak ...

- To dobrze bo po tym incydencie już nigdy nie wrócisz do dawnego życia .

Jej kość zmieniła się w ogromny miecz który był cały czarny .
Biała Panna też zrobiła to samo tylko zamiast czerwonej krwi leciała jej zielona .

- Widzisz tą zieloną krew [ pokiwałem głową ] to jest oznaka zatrucia kiedy 
anioł jest zatruty jego czysta biała krew zmienia kolor na zieloną lecz są jeszcze stwory
z pełnej zielonej krwi ale im to nie przeszkadza . 

- Powiedz mi przed śmiercią o co chodzi z tym " Za zdrowie Białej Panny "

Nagle Biała Panna uklęknęła i zaczęła okropnie krzyczeć .

- Teraz już wiesz .. trzymaj [ podała mi czarno-szary miecz ] pora abyś 
obudzi w sobie Anioła ...

Czarna podbiegła do Białej Panny i próbowała ją przebić ale ona odparła atak .
Nagle z cienia wyszedł Ombra i uderzył Białą Pannę w plecy . Ja podbiegłem i 
próbowałem uderzyć ją ale ona zrobiła unik . Odepchnęła Czarną która 
uderzyła w budynek . Ombra uderzył ale odepchnęła go w stronę Czarnej .
Zostałem sam na sam z tym potworem . Nagle Koszmar powrócił i chwycił 
Czarną i Ombrę za ręce . 

- Złączmy się wszyscy i zakończmy tą walkę !!!

Nagle z różnych stron przyleciały inne istoty ..
Złapały i mnie za rękę i wszyscy utworzyli krąg wymawiając po kolei ..

- Mróz , - Wiatr , - Ogień , - Cień , - Las , - Lato , - Jesień , - Wiosna , - Noc , 
- Koszmar , - itp .... 

Wszyscy wymieniali po kolei ja jednak nie powiedziałem bo nie mam mocy , 

szturchnęła mnie Czarna karząc powiedzieć [ Moc Chwały ]

- Moc Chwały !

Nagle na niebie utworzyła się ogromna kula bardzo jasna mieniąca się 
wszystkimi kolorami które istniały tylko nie było jednego koloru ..
 niebieski ....
Ogromny strumień uderzył z ogromną prędkością w Białą Pannę .
Było widać jak Biała Panna gotuję się tam .. 
Po tym wszystkim wszyscy zaczęli się zlatywać a ja podszedłem do pyłu który 
został po Białej Pannie . 

- Trzymaj .. [ Czarna trochę zmieniona podała mi sakwę ] Pozbieraj te prochy i wsyp tutaj .

- Dobrze ..

Zrobiłem tak jak powiedziała , resztę pyłu którego nie mogłem zebrać Czarna 
swoją magią pozbierała i wsypała do sakwy .

- Moja jedyna siostra którą kochałam nie żyje .... Wiedziałam że tak się 
stanie .... Miałyśmy panować razem ..

- Czarna Panno co zrobimy z tym chłopakiem ? [ Koszmar ]

- To już nie chłopak to Czystej krwi Anioł który ma w sobie moc Chwały .

Koszmar ukłonił się przede mną i uśmiechną się wrednie . 

- To koniec wojny a ty drogi Alexandrze zyskałeś coś więcej ... zostałeś oświecony przez Boga .
Teraz jesteś jednym z nas i musisz dbać o dobro tej 
planety i walczyć z niesprawiedliwością losu .

Zaczął padać czysty biały śnieg


~~

Te słowa zmieniły moje życie na zawsze jestem nie śmiertelny dbam o życie 
ludzi i jedno wiem Biała Panna powróci . Odrodzi się z prochu który Czarna 
Panna nosi ze sobą .



~~~~~~~~~~~

END
[ Mogłam popełnić kilka błędów ( nie chciało się czytać 10 raz ) ]
Uwaga co do InVerno [ niezłe połączenie /\ ] powstanie oddzielny blog :) Jak
skończę tworzyć bloga i Rysować bohaterów dam znać
[ To będzie dłuuuuga  historia coś w stylu książki :D ]
Zmienię tylko nazwę :)



Arrivederci 

4 komentarze:

  1. Spoko :) Naprawdę mi się podobało :D
    Kurczę ja już z 10 raz robię korektę drugiego rozdziału Time Lord i cały czas widzę błędy! :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej :D
      Ja się na męczyłam [ wciągnęło mnie pisanie ] ale teraz dopiero się pomęczę :D [ Umyć , odkurzyć wszystkie samochody :'D ich jest naprawdę dużo :) ]

      Usuń
    2. He he. To pracuj!
      Mam nadzieję, że nie pojadę już dzisiaj do ciotki płytek układać... [moja lewa ręka...!]

      Usuń